Wojtek Gniazdo Pawlusiak zdobywa Waterloo!

Śnieżyce w Belgii należą do rzadkości, dlatego moment pojawienia się warstwy śniegu w tym kraju postanowił wykorzystać zawodnik Red Bulla, Wojtek ?Gniazdo? Pawlusiak. Ciepłe zimy nie są jedynym czynnikiem, który wpływa na małą popularność snowboardu wśród belgijskiej społeczności. Deficyt wysokich gór w tym kraju utrudnia jazdę na desce, jednak nie zniechęciło to Wojtka, który 12 stycznia przyjechał do Belgii, aby pojeździć na kopcu w Waterloo, upamiętniającego ostatnią bitwę Napoleona.

Każdego roku, setki tysięcy turystów z całego świata przyjeżdża do Belgii, żeby podziwiać pomnik Lwa z Waterloo, który znajduje się na szczycie specjalnie usypanego kopca. Pierwszym turystą, który bardziej zainteresowany był stromymi zboczami kopca, niż samym pomnikiem, był jeden z najlepszych polskich snowboardzistów – Wojtek Pawlusiak. Duży kąt nachylenia i ciężkie warunki byłyby sporym wyzwaniem dla niejednego snowboardzisty, ale znany z trudnych zadań Gniazdo zjechał z kopca bez większych problemów. Cała akcja musiała odbyć się dość szybko, ponieważ teren w okolicy pomnika jest pilnie strzeżony, a jazda po kopcu jest zabroniona. Z tego powodu, osiągnięcie Wojtka zostało opisane w większości dzienników belgijskich. ?Możliwość na desce w tak niesamowitym miejscu to prawdziwy zaszczyt. Waterloo to miejsce, o którym wszyscy słyszeli wielokrotnie na lekcjach historii. 200 lat temu Napoleon przegrał w tym miejscu swoją ostatnią bitwę, a ja stałem się pierwszą osobą, która z symbolu tej klęski zjechała na snowboardzie? powiedział Gniazdo po całej akcji. Kilka fotek i video z tej akcji w czytaj więcej.

22 myśli nt. „Wojtek Gniazdo Pawlusiak zdobywa Waterloo!

  1. O co tu kurwa chodzi, jakies komercyjne ścierwo…..Jedyny prawdziwy element to Wojtuś ALL RESPECT, reszta do dupy słaby pomysł

  2. no dobra, ale tam to kreseczka powinna byc, wojtek tą glebą to chyba przyaktorzył

  3. ..heh..ujal mnie ukryty przekaz oraz stopien trudnosci..wojtek,szanuj zajawke:)

  4. a nie przesadzacie troche ? byl pewnie w belgii, zobaczyl kopiec, powiedzial, CHCIALBYM SE Z NIEGO ZJECHAC i red bull mu to umozliwil…
    tyle
    prosta historia i juz

  5. a Wy myslicie ze sponsoring to tylko zajawa?… zycie jak w korporacji czasem…

  6. dokladnie Tanya, musial cos zrobic zeby byla reklama coca colowego red bulla.

  7. chyba chodzi o to ze zjechal po slynnej gorce, a nie ze tam hardcore byl
    fajne musi byc uczucie, ze se zjezdzasz w miejscu w ktorym byl napoleon i w ogole
    ja tam sie jaram ta akcja :)
    pozdro wojtus

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>