36i6 & Head Snowpark w Witowie

Na stoku w Witowie powstał jeden z najlepszych w naszym kraju parków dla snowboardzistów i freeskiingowców. Realizacją prejektu „36i6 & HEAD Snowpark Witów Ski” zajęła się ekipa Techramps. Obiekt jest w pełni kompleksowy, bowiem w snowparku znajdują się mniejsze i większe skocznie, poręcze, boksy itp, co z pewnością zaspokoi każde gusta. Jest dużo miejsca i miejscówa naprawdę cieszy oczy. Dokładny spis przeszkód, oraz dodatkowe fotki znajdziecie klikając tutaj . Więcej informacji odnośnie snowparku i samego stoku znajdziecie na oficjalnej stronie Witów Ski. Sponsorami snowparku jest firma HEAD i sieć telefoni komórkowej 36i6. Oczywiście wszystkich serdecznie zapraszamy! Kilka zdjęć ze snowparku prezentujemy Wam w czytaj więcej.

8 myśli nt. „36i6 & Head Snowpark w Witowie

  1. No cholera cholera cholera, bylem tam tydzien na sylwestra. Tak sobie myslalem, ze w okolicy brakuje parku, a ten stoczek taki w sam raz..
    Szkoda, ze sie organizatory chwile wczesniej nie uwinęły.
    :( :(

  2. Byliśmy w Witowie w weekend, więc pozwolę sobie na recenzję.

    Miejscówka jest mała z jedną niebieską trasą, ale widać, że właściciel do wszystkiego podchodzi w wykopem: trasa równiutko wyratrakowana, 4-osobowa kanapa z taśma, knajpa jak w Alpach (tylko makaronu mi brakowało), po prostu Ameryka. I tak samo do snowparku właściciel też podszedł od razu grubo, aż trudno uwierzyć: dwie wielgachne bule pod hopy z bardzo długimi lądowaniami – masa masa śniegu – więc wreszcie (niech mnie ktoś poprawi jeśli jestem w błedzie) jest pierwsza miejscówka w Polsce gdzie można zapodać na skocznię, potem na drugą, potem na wyciąg (prawie zero kolejek!) i od nowa. No Ameryka po prostu.

    Zdecydowanie jest potencjał, natomiast mam zastrzeżenia co do wyszejpowania parku. (W stosunku do zdjęć powyżej zmieniła się pierwsza bula. W weekend po prawej stronie był kicker a po lewej box). Kicker na pierwszej buli jest mega wyloopowany (zastrzegam, że nie jestem wymiataczem i w wersji normalniejszej tego kickera i tak bym tylko jakiś prosty skok mógł na nim zaliczyć, więc może „się nie znam”) – szejper jest podobno narciarzem, co by tłumaczyło ten fakt – chociaż nie wiem jak to jest ale w parkach w Alpach jakoś nie ma osobnych kickerów dla narciarzy a wszystkim pasuje (chyba że narciarzom jednak nie pasuje, tylko ja nie wiem o tym?) – w każdym razie kicker mnie się wydaje z perspektywy snowboardzisty dziwaczny. Drugim problemem z kickerem jest to, że trzeba się na niego napędzać z kosmicznej odległości, bo jest bardzo płasko, co czyni operację niebezpieczną, bo nie można ocenić czy jest pusto na lądowaniu – problem rozwiązałoby usypanie górki odpowiednio wcześniej, by można się rozpędzić z wyciągu, potem wjechać na górkę, zatrzymać się i potem dopiero rozpęd na skocznię – co z resztą próbowano chyba zrobić, ale górka jest za mała, za nisko i bez wzjazdu od tyłu na nią. Dodatkowo, miło by było gdyby skocznie na pierwszej buli i drugiej były podobnej wielkości – obecnie mamy na pierwszej buli jeden wielki kicker a na drugiej buli (mniejszej od pierwszej, co też mi się dziwne wydaje, że nie jest odwrotnie) dwa znacznie mniejsze i to jeszcze ustawione na odwrót bo na wprost z wyższego kickera jest kicker z 4m płaskiego… Box na pierwszej buli wygląda kozacko, szkoda może, że nie ma w tym miejscu drugiego kickera raczej, ale może rzecz gustu. Natomiast box jest ustawiony pod górkę i jest zanim chyba z 7m płaskiego, więc obstawiam, że w Polsce pewnie nie ma więcej niż 20 ludzi, którzy zrobią na nim coś sensownego i wlecą w kąt, ale może ma być pro – jak tak, to wygląda kozak. Na drugiej buli są dwa kickery, na których ja się cały czas bawiłem i są super, zero zastrzeżeń (osobiście większy z nich mógłby być dla mnie minimalnie bardziej w górę, ale może komuś innemu znów bardziej pasuje jak jest, jest fajnie). Długie lądowania, super. Jedynie drugiego dnia ratrak zostawił w poprzek stoku na najeździe mały garb, który jednak wyraźnie przeszkadzał i który musiałem sam wyrównać… nie wiem czy Pan Szejper w ogóle nie skoczył albo chociaż oblookał najazd ale może po prostu ludzkie przeoczenia – drobne potknięcie ale przywołuję dla porządku. Rurki i boxy zero zastrzeżeń, wejścia streetowe, fajne. Drugiego dnia było wszystko super przejechane ratrakiem, ale pierwszego dnia lądowanie na niższej buli nie było poprawione po poprzednim dniu.

    Długie to wyszło i dużo tych zastrzeżeń, ale chcę podkreślić, że to jest (przynajmniej jeśli chodzi o skakanie i na ile się orientuję) zdecydowanie najlepsza miejscówka w Polsce, mieliśmy mega ucieszone japy przez te dwa dni, jeszcze słoneczko było na milion dolarów, California prawie ;-) A zdecydowałem się napisać co i jak, bo mam uczucie, że Witów ma ogromy potencjał i jakby poprawić tu i tam, ratrakować codziennie i dbać z głową, to miejscówka będzie absolutnie kosmicznie wypasiona!

  3. no dla górali z Witowa (oczywiście pozdrawiam gazdów) bedzie super bo pod domem ale w polsce jest dużo snowparków i to o wiele bardziej atrakcyjnych np juliany w Szczyrku gdzie tylko nie ma udostepnionego half-pipe-a bo było za dużo wypadków a raile, boxy, kicker-y, daszki czy big air-y są jak najbardziej pozytywnie przygotowane :) w zieleńcu jest super i na pilsku również spoko miejscówka

    pozdrawiam rajderów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>